Szukaj szczegółowo

Nowości ze świata biznesu

Plajta małych sklepów

(14.06.2011, 23:30)

W tym roku splajtuje co najmniej 4 tys. małych sklepów. W kolejnych latach ich liczba wciąż będzie szybko spadać. Duże sieci wygrywają głównie niższymi cenami.
W tak złej kondycji lokalne, osiedlowe sklepy nie były od lat. W ubiegłym roku zamknięta została ich rekordowa liczba 6,8 tys., a w tym roku według ostrożnych prognoz to samo czeka co najmniej 4 tys. kolejnych.

Jednak zdaniem wielu ekspertów bardziej realne jest powtórzenie ubiegłorocznego wyniku, a nawet pobicie rekordu z 2010 r.

Już sezon świąteczny pokazał, że Polacy odwracają się od tradycyjnych sklepików. Choć sieci w tym okresie notowały wzrost sprzedaży nawet o 20 proc., w osiedlowych sklepach malała ona w jeszcze szybszym tempie. Ogółem obroty całego segmentu małych sklepów spadły w 2010 r. o 2 proc., w tym ma to być znów niemal 1 proc.

Trudno się temu dziwić. Z badania cen koszyka 20 produktów przeprowadzanego przez firmę Nielsen dla wynika, że w małych sklepach zakupy są wciąż najdroższe. Za te same popularne produkty zapłacimy w nich średnio o 27 proc. więcej niż w najtańszych dyskontach.

Spadek liczby małych sklepów wynika z naturalnego prawa rynku. Polscy konsumenci nadal kierują się kryterium cenowym przy codziennych zakupach. Szansą dla niedużych lokali może być specjalizacja uważa Jerzy Kalinowski, partner w firmie doradczej KPMG.

Poza tym rośnie popularność już istniejących sklepów sieciowych, które wygrywają nie tylko niskimi cenami, przemyślanym asortymentem, ale także coraz częściej dobrą jakością produktów mówi Eliza Bielińska-Michalczyk, starszy konsultant Roland Berger Strategy Consultants.

Jednak zdaniem ekspertów największym zagrożeniem dla tradycyjnego handlu są sieci dyskontów: Biedronka, Lidl, Netto czy Aldi. Błyskawicznie rosną, otwierając w sumie ponad 200 lokali rocznie, często w coraz mniejszych miejscowościach, gdzie nikt nie jest w stanie z nimi konkurować. Ubiegły rok upłynął w Polsce pod znakiem oszczędzania i wtedy wielu klientów pierwszy raz zrobiło zakupy w sieciach dyskontów. Przekonali się, że nie są gorsze, a oferują niższe ceny. Nie zgadzam się, że to dyskonty niszczą małe sklepy. Zmieniają się po prostu zwyczaje konsumentów mówi Sławomir Nitek, wicedyrektor Netto Polska.

Małych sklepów w Polsce jest wciąż najwięcej w Europie. W ostatnich latach ich udział oscylował wokół 50 proc. rynku, ale zdaniem Euromonitora w 2014 r. spadnie do ok. 32 proc. &8211; Nie ma zagrożenia, że znikną. Jest dla nich miejsce na rynku, ale nie w tak dużej liczbie. Trudno się dziwić, że klienci wolą robić zakupy w sklepach z większym wyborem produktów i niższymi cenami mówi Agnieszka Górnicka, prezes firmy badawczej Inquiry.

Polacy wciąż lubią robić zakupy blisko domu, jednak coraz częściej wybierają się także do dużych sklepów. W mniejszych miastach dyskonty wprowadziły znacznie szerszą ofertę i wiele produktów, których w małych sklepach nie było. To także jeden z elementów ich sukcesu &8211; dodaje Agnieszka Górnicka.


Źródło: Rzeczpospolita

« Powrót do listy nowości